Nietypowe, oryginalne, niespotykane a czasem dziwaczne. Kolorowe, duże i małe... Najpierw były wyłącznie F I L C O T W O R Y ... Ale tylko krowa nie zmienia zdania i teraz jest wszystko co wychodzi spod matczynych rąk... Zapraszam więc na MATCZYNE WSZELAKIE WYTWORY

piątek, 17 grudnia 2010

W morde jeżycy.... chyba puszcze totka

Normalnie candy wygrałam. A dokładnie candy "na końu malutkiej tęczy" takie oto:

I przyszła paczuszka już dzisiaj. A w niej śliczna broszeczka, paczuszka pełna piórek w prześlicznych kolorach, a do tego herbatka świąteczna tak pachnąca, że aż ślinka leci i .... czekoladka (od razu przygarnął ją syn).

Mało tego. Dzisiaj wygrałam następne. Tym razem flamingowe:


Już nie mogę się ich doczekać.

niedziela, 12 grudnia 2010

Co mnie urzekło...

Muszę po prostu muszę pokazać trzy rzeczy, które oczarowały mnie. Choć to nic nowego, ale jakoś tak nie miałam kiedy.

Rzecz numer jeden to króliki z wymianki jeszcze. Edyta sprawiła mi nimi ogromną frajde, bo zupełnie się tych królików nie spodziewałam, oczekiwałam tylko kosmetyczki z haftem (zresztą piękna jest). A tu wyjęłam z paczki cudne kroliki.
Zdjęcie pochodzi z bloga Edyty.


Druga rzecz to przepiękne literki, które zakupiłam dla córeczki przyjaciółki w poMyskowym świecie. Literki są na prawdę fajnym pomysłem na prezent, a w rzeczywistości są jeszcze fajniejsze niż na zdjęciach.



I na koniec coś specjalnego. Kolczyki, które dostałam w ramach wymianki z KosimArt. Krótko napiszę co o nich myślę: zakochałam się. Zdjęcie zupełnie nie oddaje ich uroku. Do tego kolczyki pięknie zapakowane a w środku garść kamyczków.

Zdjęcie pochodzi z bloga KosimArt.

poniedziałek, 6 grudnia 2010

*** W Y M I E N I Ę filcaka na przydasie ***

Dziewczyny scrapujące! Macie ochotę na coś mojego, to chętnie i to bardzo wymienię na scrapowe przydasie: tasiemki koronki guziczki kwiatki i inne że tak powiem pierdółki.
Mogę też podzielić się czesanką, jeśli ktoś chce dla odmiany pofilcować.

Poratujcie, bo mam wielką ochotę coś sobie wyskrobać na próbę....

Chętnych proszę o mila l.jasinska@ign.com.pl

niedziela, 5 grudnia 2010

Mikołaj idzie do kogoś.....

Czasu zbytnio na candy mikołajkowe nie mam, no to wymyśliłam inną zabawę. Ano taką. Że trzy filcaki mikołaj jutro zaniesie do kogoś... Właściwie do trzech różnych ktosiów. I będzie to całkowita niespodzianka, bo osoby te się nie spodziewają na pewno :D Adresy wygrzebałam z wcześniejszych wymianek lub od osób, któ®e coś kupowały ode mnie.

Tak więc Ho Ho Ho! Mikołaju nieś prezenty...

----------------------------------

No i jeszcze broszka, której nie pokazywałam. Taka trochę figlarna i zabawna. Broszka, na której wyjątkowo dużo się dzieje i jest bardzo kolorowa.